Wydarzenia

FARMABLOGERÓW – FARMA ILUZJI

FARMA ILUZJI – FARMABLOGERÓW

RELACJA Z WIZYTY NA FARMIE ILUZJI

rójkąt

Dzięki akcji farmablogerów, nasz niedzielny poranek ograniczył się do szybkiego śniadania, równie szybkiego upakowania w plecakach najpotrzebniejszych według nas rzeczy i wyboru odpowiedniego stroju. Wyjeżdzamy przecież na całodniową wycieczkę. Domowników pochłoniętych w atmosferze przygotowania, obserwuje kot. Wodzi zaniepokojonymi oczami za każdym z nas. Córka widząc to, napełnia jego miskę jedzeniem i wodą, zapas na cały dzień. Chyba to prawda, jak twierdzi, że zna mowę kotów.
Gaz zakręcony, wszystko spakowane ?
– Tak.
Więc wychodzimy, zamykam drzwi.
Jedziemy. Odległość od naszego domu do farmy iluzji wynosi dokładnie 99 km.
minionekNa miejscu czeka na nas olbrzymi parking, więc nawet nie ma mowy o tym, żeby zabrakło dla kogoś miejsca. Kolejka do kas, tylko pozornie sprawiała wrażenie długiej. Dzięki zorganizowanej obsłudze czas oczekiwania na wejście, minął szybko. Dochodzimy do okienka i po krótkich formalnościach na naszych nadgarstkach widnieją opaski.
Pierwsza atrakcja, którą jeszcze w kolejce do kas wypatrzyła moja córka to – minionek, z którym można było zrobić zdjęcie, podać rękę, porozmawiać. Następnie przeszliśmy do słynnego domu. Szybka fotografia jak z córką utrzymujemy cały ciężar na rękach i wchodzimy do środka, a tam już nic nie jest takie jak na zewnątrz. Głowa staję się opozycją do nóg, trudno tam utrzymać równowagę.
Następnie był labirynt z luster – to też ciekawe przeżycie, polecam i dzieciom i dorosłym. Dużo śmiechu dostarczyła nam też sesja w krzywych zwierciadłach i krzywe lustrawizyta w pokoju Amesa, gdzie byłem malutki przy mojej córce. Laserowa misja to scenariusz jak w filmie Mission Impossible, moja mała agentka była tam 3 razy, bardzo jej się to podobało, ale w kolejce czekała na nas kolejna atrakcja – zakręcony domek. A w tym domku wszystko wokół się obraca, czy tylko Wy się obracacie ? Zapewniam Was, że przyjdzie chwila wątpliwości.
Zmiana nastroju i partia szachów, ale taaakich duuuużych szachów. Następnie bardzo smaczny posiłek w restauracji, którą umownie ze znajomymi nazwaliśmy „tą przy kranie”. Jeżeli macie ochotę przyrządzić posiłek samodzielnie na grillu, czy podgrzać w kuchence to też jest to możliwe. A kran, no coż to też magia.
Park linowy i ścianka wspinaczkowa to następne atrakcje, obowiązkowo musieliśmy tam zajrzeć, a potem poszliśmy na strzelnicę, gdzie pierwsze kroki w łucznictwie objaśnił nam pan z obsługi. Młodzi ludzie w pomarańczowych koszulkach z napisem OBSŁUGA PARKU zawsze i chętnie udzielali nam informacji, dbali o bezpieczeństwo i porządek.
stworekZapisaliśmy się na zwiedzanie grobowca Faraona, zostało nam 30 minut wolnego czasu, które spędziliśmy zajadając pyszne lody i gofry, a następnie po zasileniu energetycznym naszych ciał przemierzyliśmy szlak trapera.
Zwiedzając grobowiec Faraona mieliśmy okazję zapoznać się z historią Egiptu. Pani przewodnik w tej części przybliżyła nam ze szczegółami zagadnienia dotyczące mumifikacji zmarłych władców Egiptu, a następnie przeszliśmy do głównego grobowca. Tam zostaliśmy zapoznani przez przewodników z zasadami panującymi w grobowcu i na własne oczy mogliśmy zobaczyć skutki złamania tych zasad. Co działo się dalej, nie mogę tego opisać, ale bardzo się cieszę, że to iluzja. Polecam.
W rezerwacie smoków mogliśmy poznać legendy, którymi owiane są smoczyce i smoczyska, przyjrzeć im się z bliska. Jeden z nich w ten dzień chyba się nawet zakochał.
Tunel zapomnienia, muzeum iluzji, pokaz iluzjonisty, studnia nieskończoności to kolejne miejsca, które odwiedziliśmy. indiańskiPrzekonaliśmy się tam, że nie należy bezgranicznie wierzyć swoim oczom. Były jeszcze zabawy na karuzeli, harce na dmuchanych zamkach i edukacyjna ścieżka, gdzie mogliśmy razem z dziećmi obserwować prawidła fizyki.
Nie zdążyliśmy skorzystać ze wszystkich atrakcji, było ich naprawdę wiele ale jest to zachęta do kolejnego odwiedzenia farmy iluzji. Nie popłynęliśmy tratwą, nie zagrałem z dziewczynami w mini golfa, nie skorzystaliśmy z jazdy segway’em i to trzeba nadrobić. W drodze powrotnej do domu odpowiadałem zainteresowanej córci jak to się stało, że ten faraon… Ech, zobaczcie sami.
Bardzo aktywnie spędzona niedziela, a Farma iluzji to świetne miejsce na wypoczynek rodzinny. Może na prezent z okazji Dnia dziecka, urodziny czy też weekendowy wyjazd. Jedno jest pewne, nie usłyszycie tu :
– Mama, Tata, nuuudzę się.
Kilka zdjęć

 

zakręcony domekzamekplac zabawplac zabaw 1grzybkismokismoki 1mumiakulkiwaleckółkojadrogowskazakrzyniadblaskcosnefretetetrolltroll drugimaskaDSC_4288końkran

dom

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *